poniedziałek, 24 lipca 2017

Jagodowe słodkości - porównanie Blueberry Scone i Blueberry Muffin Yankee Candle

Dokładnie rok temu wzięło mnie nagle na zapachy "jedzeniowe". W tym roku to samo. Czyżby końcówka lipca i sierpień to były takie miesiące, kiedy kwiatowe i świeże kompozycje się już przejadły, a na jesienne zapachy jeszcze trochę głupio się przerzucić, bo połowa lata?:D


Chyba właśnie dlatego lubię słodkie zapachy na taki etap przejściowy. Moimi ulubionymi są łączenia polskich owoców z ciastami - np. wszelkie zapachy gruszkowych, jagodowych, wiśniowych, jabłkowych tart czy muffinków. Dzisiaj przygotowałam dla Was porównanie bardzo podobnych świec jagodowych Yankee Candle - Blueberry Scone i Blueberry Muffin.


Co je łączy? 

Obie te świece nie są dostępne obecnie w regularnej sprzedaży (ale jak wiemy - dla świeco maniaka to żaden problem) :D. Blueberry Scone jest obecnie nie tak trudnym do upolowania zapachem, za muffinem trzeba trochę "się nachodzić". Oba mają piękny kolor wosku - głęboki, szafirowy, odrobinę ciemniejszy w przypadku muffnki. Oba zapachy cechuje także bardzo dobra moc zapachu! To dobrze, ostatnio Yankee bywają pod tym względem rozczarowujące ;). Oba są bardzo, ale to bardzo jagodowe - zwykle mam problem z wyłapaniem zapachu "ciasta", w obu zapachach takowego aż tak nie wyczuwam, na pewno nie w sposób bezpośredni. Mogłaby być to jagodowa drożdżówka, jagodowa tarta, ciastko czy muffinka - mojemu nosowi jest wszystko jedno, słodkie to słodkie, rozumiecie. :) 

Co je różni?

Poziom słodyczy... Prostymi słowami - Blueberry Scone jest słodszy. To piękne, wyważone połączenie jagód i śmietankowej słodyczy. Pachnie trochę jak mleczno jagodowe cukierki. Muffin jest mniej słodki, albo raczej -słodycz jest typową słodyczą jagodową. Za to jagody są w nim bardziej wyraziste i...


Autentyczność... Blueberry Muffin wydaje mi się bardziej "autentyczny" pod względem nuty jagodowej. Czuć świeże, leśne jagody. Blueberry Scone ma doskonale wyczuwalne jagody, ale w moim odbiorze są odrobinę mniej autentyczne - czuję w nim aromaty podobne do tych, które są w jagodowych energy drinkach. Nie należy się tego jednak obawiać! Jest to nadal piękny, słodziutki zapach. Z wielu źródeł które przewertowałam (kanały YT, fora dyskusyjne, grupy dyskusyjne) wygląda na to, że Blueberry Scone jest powszechnie uwielbianym zapachem, a do tego jest bardziej popularny niż Blueberry Muffin.




I na koniec - gdybym mogła wybrać tylko jeden... Byłoby bardzo ciężko :). Blueberry Scone to fantastyczny zapach, jak mamy ochotę na coś naprawdę słodkiego. Na dni kiedy będę miała chęć na jagody, ale nie będę chciała nadmiernej słodyczy - wybiorę Blueberry Muffin. Gdybym już miała zdecydować, to jednak poszłabym bardziej za Muffinką, chociaż Blueberry Scone jest tylko jeden mały krok z tyłu. 

Jeśli macie jakiś jagodowych ulubieńców, to koniecznie dajcie znać w komentarzach! :) 




Śledź mnie na Facebooku:

0 komentarze:

Prześlij komentarz