środa, 7 czerwca 2017

Yankee Candle - Camomile Tea


Zupełnie nie rozumiem decyzji podejmowanych przez Yankee Candle w kwestii wycofywania zapachów. :( Mam czasem wrażenie, że wszystko co zostało wycofane jest o niebo lepsze niż to co mamy w regularnej sprzedaży.. A przynajmniej większość. Camomile Tea zalicza się do tej grupy wycofanych skarbów.

Generalnie lubię zapachy herbaciane, nawet bardzo. Mam słabość do aromatu rumiankowego - kojarzy mi się z dzieciństwem, jak mało co. Za dzieciaka rumianek w formie naparu towarzyszył mi przede wszystkim w momentach niezbyt przyjemnych (okłady na stany zapalne oczu czy do picia na bolący brzuch). A jednak - miłe skojarzenia pozostały. Świeca Camomile Tea pachnie tak autentycznie i pięknie, że mam ochotę napić się wosku, lub przynajmniej położyć go sobie na oko :). 



Kolor wosku słomkowożółty, na etykiecie urocze zdjęcie naparu rumiankowego. Należy do kategorii Food & Spice. Zapach jest rewelacyjnym odwzorowaniem naparu z rumianku osłodzonego miodem i delikatnie doprawionego cytryną. Tworzy arcyprzyjemny klimat, odpręża, działa kojąco. Idealna propozycja na gorszy dzień, przelotne przeziębienie, kiedy każdy mocniejszy zapach męczy i drażni. Camomile Tea zdecydowanie otula i koi.

Moc - wbrew pozorom - jest bardzo przyzwoita jak na tak delikatny zapach. Z kapci nie wyrywa, ale elegancko wypełnia dużą powierzchnię. Sama świeca ocieka od olejków, co starałam się uchwycić na zdjęciu. Uwielbiam ten defekt!



Jak widać, mam już upolowanie dwie sztuki, co należy czytać jako wielkie uwielbienie do tego zapachu. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze wróci na salony :).

Ocena końcowa: 10/10


1 komentarz:

  1. Ja też go lubiłam. Wydaje mi się, że decyzje o wycofaniu zapachów są podejmowane na podstawie opinii ludzi w USA, bo tam największy rynek.

    OdpowiedzUsuń