niedziela, 9 kwietnia 2017

Pachnący KWIECIEŃ - EarlySunrise / Happy Spring / April Showers /

Nareszcie kwiecień - wiosnę czuć na każdym kroku. :) Dziś usiadłam do swojego świecowego kartonu i postanowiłam wybrać trzy świece, które najlepiej oddają klimat kwietniowego weekendu. Poprzedni post w mojej co miesięcznej serii znajdziecie tutaj (Pachnący MARZEC)


Kwiecień to czas, kiedy powinno być kwiatowo ale lekko, soczyście i zielono. Takie są one - Early Sunrise, Happy Spring i April Showers.

Early Sunrise



Zapach recenzowałam już dla was tutaj - jak widzicie, od czasu napisania tego posta wyposażyłam się w pełno formatową świecę. Early Sunrise to zapach idealny na słoneczny, kwietniowy poranek. Słodka herbata Earl Grey z dużą ilością świeżo wyciśniętego soku z cytryny - tak jednym zdaniem można opisać tą kompozycję. Ma w sobie delikatność i świeżość, a mimo wszystko - świeca okazała się być całkiem mocna. Przepięknie potrafi wypełnić spore pomieszczenie, nadając mu przytulności i świeżości. Przy takim zapachu łatwiej jest się obudzić, ale też trudniej wyjść z domu :D. 

 Happy Spring 


Kwintesencja kwietniowego bukietu kwiatów. Zapach opisałabym jako wodno-kwiatowy z wyraźnym, zielonym (łodygowym) podbiciem. Kojarzy mi się z ciepłym, wiosennym dniem w kwiaciarni wypełnionej po brzegi tulipanami. Opary wody z wazonów unoszą się w powietrzu, mieszając się z aromatem kwiatów i łodyg. Kwiaty i łodygi podkręcony czymś wodnym dają niesamowite złudzenie autentyczności. Czyż nie sądzicie, że to idealny zapach na tą porę?:) Pełną recenzję tego zapachu znajdziecie tutaj

April Showers 


April Showers, czyli kwietniowy deszcz. Tej świecy nie miałam okazji jeszcze dla Was zrecenzować. Wiele osób porównuje go do zapachu płynu do płukania tkanin i jest w tym wiele racji - ma w sobie wiele prawionej świeżości. Na pierwszy rzut wyczuwam w nim aromat kwaśnych, zielonych jabłek. Towarzyszy im aromat skórki cytrynowej, w tle grają zielone akordy liści. Na samym końcu ledwo wyczuwalny jest ciepły akord piżma, drzewa sandałowego i wanilii. Zapach jest bardzo złożony, a jednocześnie kompozycja jest nieprzytłaczająca, rześka, rozbudzająca. To zdecydowanie "moja" kompozycja!

Top: lemon zest, apple, citrus and spices.

Middle: lemon leaf, melon, tuberose, cotton blossom, orange flower and ylang ylang.

Bottom: vanilla, amber, sandalwood and musk.

Na koniec moje "kwietniowe marzenie" - bardzo bym chciała zagościć w swojej kolekcji Spring Bouquet. Jeśli wiecie jak pachnie ta świeca - dajcie znać w komentarzu :) 


0 komentarze:

Prześlij komentarz