niedziela, 30 kwietnia 2017

Kringle - Vanilla Lavender


Vanilla Lavender, jak długo interesuję się zapachami Kringla, nigdy nie był w moim obszarze zainteresowań. Rysunek na okładce powinien mieć moc przyciągania, zachęcać do zakupu, a tu było zupełnie odwrotnie. Perspektywa słodkiego waniliowego kremu z jeszcze słodszą posypką nie skłoniła mnie nigdy nawet do powąchania wosku. Przez 3 lata przechodziłam obok niego obojętnie.

Tak się jakoś potoczyło że lawenda stała się ostatnio jednym z ulubionych zapachów ostatniego miesiąca - zaczęłam testować wszystkie lawendy, jakie wpadły mi w ręce. Zbiegło się to z rosnącym zainteresowaniem wanilią, więc nie mogło być inaczej - Vanilla Lavender dostał ode mnie szansę. Okazało się, że to jedne z najlepszych odkryć zapachowych tego roku!

Ten zapach to obłędne połączenie słodkiej wanilii i lawendy w perfekcyjnej proporcji. Nie wyczuwam tutaj jedzeniowej słodkości - kompozycja to bardziej otulacz, ciepłe wyważenie między lawendową wytrawnością i słodkością oraz ciepłem wanilii. Całość wykańczają ocieplające nuty które uwielbiam, między innymi drzewo sandałowe i piżmo. Moje doświadczenia z lawendą nauczyły mnie, że wolę ją zdecydowanie w kompozycjach, niż solo. Zapachy typu French Lavender są najbardziej dosłowne, ale mogę też po pewnym czasie zmęczyć. Połączenie lavendy z wanilią w  wydaniu Kringla nie zmęczy mnie nigdy. To zapach, który uspokaja, otula, likwiduje stres. Będzie idealny zarówno do sypialni, jak i w całym domu. 

 W formie wosku 

Moc wosku jak zwykle u Kringli - obłędna!

W formie świecy 

Świeca to mój ostatni nabytek, więc jeszcze nie mogę się wypowiadać, chociaż z mojego krótkiego doświadczenia z Kringlowymi słojami mogę śmiało przypuszczać, że będzie mocniejszy niż Yankee Candle. Do tego jest banalnie prosty w paleniu - dwa knoty, szybko dopala się do ścianek, pali się czystym płomieniem, nie ma problemów z knotem. Nie jestem ogromną fanką słoi Kringla, ale dla tego zapachu jestem w stanie go zaakceptować :).

Ostatnimi czasy przetestowałam około 8 różnych zapachów z lawendą w nazwie i jak na razie Vanilla Lavender nie ma sobie równych. :) 

Ocena końcowa: 10/10 
Kocham! Trafia na listę absolutnych ulubieńców!

Do kupienia między innymi w moich ulubionych i niezawodnych Markowych Świecach :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz